September, 2010


30
Sep 10

Distressed Bag

Nowy model. Skóra recycled -taka podniszczona. Myślę, że fajnie wyszła. I totalnie szybko znalazła nabywcę:)

Co raz trudniej robi się zdjęcia z moim brzuchem. Co pewnie już jednak trochę widać, etap nie wiadomo czy Pani jest tylko gruba czy w ciąży mam już za sobą i jestem ewidentnie w ciąży. Ten etap przejściowy jest okropny. Maluch już nawet daje mi znać o sobie co przyznam , że lubię. Choć Pani doktor była lekko zdziwiona, że już tak mocno skacze lokator. No i momentami dopada mnie przerażenie jak to będzie z 3 dzieci, szczególnie, że pracując w domu ma się mało dystansu do całokształtu. Taka chuśtawka nastrojów tzw hormony:)

Dziś byłam jako 3 opiekun dodatkowy z klasą Poli w kinie i oczywiście łza mi poleciała nawet na filmie rysunkowym. To też hormony:) Opanowanie 23 pierwszoklasistów to trudna sztuka.


30
Sep 10

Baarock turkus


30
Sep 10

Turkus


28
Sep 10

Dziewczyny

Dziewczyny wspinają się na skałkę na placu zabaw na plaży. Kompletnie nie boją się wysokości, ja pewnie bym nie weszła.


24
Sep 10

Baarock

Baarock w kolorach ziemi. Przynajmniej takie było życzenie pewnej Pani, a wyszło tak :)

Wczoraj wieczorem widziałam małego człowieka na usg i już wiadomo, że tym razem będzie chłopak!!!


15
Sep 10

kopertówki

Fioletowa klasyczna krokodyl oversized i mała czarna koperta na iPhona.




9
Sep 10

Recyled Hobo

Ta wyszła wyjątkowo fajnie. Znów mam ochotę ją sobie zostawić, ale ile można mieć torebek?

Mam jeszcze całą kolekcję torebek vintage( w kartonie na strychu) i kilka swoich ostanich.

I kilka skarbów. Słowem za dużo jak na jedną osobę. Ale miejsce na nowe buty to bym jakoś znalazła jeszcze:)


8
Sep 10

Jesienne fiolety

Dziś u nas była piękna jesienna pogoda. Jesień pięknie pachnie i światło jest takie miękkie, łagodne. Pola niedługo ma jesienne urodziny. A tak niedawno była malutka.Byłam niedawno po nowe skóry i tak jakoś same fiolety mi w ręce wpadały.


5
Sep 10

Bukiety

Pola 1 września została pierwszoklasistką:)

Aż miałam łzy w oczach , pewnie z powodu szalejących hormonów. Dziś odrabiałyśmy pierwszą pracę domową.

Klasa 6 latków, więc mają chyba troszkę trudniej, ale wszystkie dzieci wyglądają na zadowolone. Będą uczyć się angielskiego i pływania.

Klasa też wygląda trochę inaczej niż za moich czasów.

Powoli nie mieszczę się w nic atrakcyjnego, i mogę się jedynie stroić w broszki. Z powoli rosnącym brzuchem wyglądam co raz ciekawiej.Więc zaczełam szyć ich ostatnio trochę więcej jako, że sama jestem zainteresowana.