Wczoraj byliśmy na pierwszym meczu ligi Rugby. Było bardzo fajnie.
Było bardzo dużo rodzin z dziećmi i mecz jest duużo fajniejszy niż w telewizji. Choć przyznam , że zasady były dla mnie raczej czarną magią:)
Po kilku tygodniach codziennych wizyt na placu zabaw to była miła odmiana. No i drużyna gospodarzy z Gdyni wygrała!!!