Czas coś napisać. Ostatnio kompletnie nie miałam do tego czasu ani głowy.
A to z kilku powodów. Po pierwsze spodziewamy się kolejnogo małego człowieka.
Płci jeszcze nie znamy ale pojawi się u nas zimą:) Niestety na początku dość marnie się czułam i w połączeniu z upałami oznaczało to leżenie przez 2 tygodnie na kanapie.
Po drugie właśnie wróciliśmy do miasta i przeprowadziliśmy się do Gdyni. A taka przeprowadzka to niestety strasznie dużo roboty, ale już się udało. Teraz tylko rozpakowanie tego wszystkiego nas czeka.
No a z okna mamy mój wymarzony widok na kawałek morza( tak między domami:))
Zdjęcia załaduję po śniadniu. Od dziś postaram się znów trochę więcej pisać.