August, 2010


28
Aug 10

Bukiety

Strasznie się dziś nasprzątałam. A jeszcze jakieś kartony stoją. Potworność.

Wczoraj tylko udało mi się uszyć nowe bukiety. No i dziś pierwszy raz od 28 dni będziemy mieli telewizję:)


26
Aug 10

kopertówka krowa

Mam słabość do skór z włosem, szczególnie  w łaty.

Więc na początek mała kopertówka. Dalej zobaczymy może zrobię coś większego.Na razie moja maszyna jakoś to przeżyła.

Kopertówka trochę już jesienno zimowa, ale niestety lato się kończy. U nas wieje okropnie od 2 dni. Takie uroki mieszkania blisko morza. a Pola mam nadzieję jak mi się uda przejść boje  w szkole pójdzie do pierwszej klasy( dla 6 latków)


26
Aug 10

Bukiet denim

Nowa wersja bukietu roszkowego. Tym razem denim.


23
Aug 10

Barrock czarna

Wczoraj byliśmy na pierwszym meczu ligi Rugby. Było bardzo fajnie.

Było bardzo dużo rodzin z dziećmi i  mecz jest duużo fajniejszy niż w telewizji. Choć przyznam , że zasady były dla mnie raczej czarną magią:)

Po kilku tygodniach codziennych wizyt na placu zabaw to była miła odmiana. No i drużyna gospodarzy  z Gdyni wygrała!!!


22
Aug 10


19
Aug 10

Kopertówki z suwakiem

Kolejne  kopertówki z suwakiem.


18
Aug 10

Czarna super duża kopertówka

Wróciłam do życia:) I mam coraz więcej energii na szczęście. Więc znów szyję.

I próbuję opracować nowości na jesień. Łatwo coś wymyślić, ale potem uszyć to ze skóry jest trochę trudniej, ale walczę.

Mieliśmy przepiłe spotkanie z FlowerFeltDesign która przyjechała nad morze z mężem i wpadłi do nas obejrzeć nasz super chaos z kartonami w tle.

Dzisiaj taki zestaw klasyka kopertówka w czerni i kolczyki FlowerFeltDesign w fioletach, ostatnio lubię fiolety:)


17
Aug 10

Turkusy


6
Aug 10

Czas coś napisać. Ostatnio kompletnie nie miałam do tego czasu ani głowy.

A to z kilku powodów. Po pierwsze spodziewamy się kolejnogo małego człowieka.

Płci jeszcze nie znamy ale pojawi się u nas zimą:) Niestety na początku dość marnie się czułam i w połączeniu z upałami oznaczało to leżenie przez 2 tygodnie na kanapie.

Po drugie właśnie wróciliśmy do miasta i przeprowadziliśmy się do Gdyni. A taka przeprowadzka to niestety strasznie dużo roboty, ale już się udało. Teraz tylko rozpakowanie tego wszystkiego nas czeka.

No a z okna mamy mój wymarzony widok na kawałek morza( tak między domami:))

Zdjęcia załaduję po śniadniu. Od dziś postaram się znów trochę więcej pisać.