Nasza bransoletka jest jedną z nagród w konkursie Trendsetterki.
W zabawie można brać udział do 28 stycznia. Szczegóły tu !!!!
Nasza bransoletka jest jedną z nagród w konkursie Trendsetterki.
W zabawie można brać udział do 28 stycznia. Szczegóły tu !!!!
Uwielbiam Alabamę od wielu lat. Zobaczyłam jej sukienki pierwszy raz wiele lat temu w Vogue. Wtedy jeszcze pod inną marką -Project Alabama. Widziałam te sukienki na żywo, w iber drogim sklepie, zresztą same też nie są zbyt tanie, ale piękne są na pewno. I można w nich chodzić latami. Jej sukienki są piękne i szyte ręcznie. To prawdziwa lokalna firma. Szyte lokalnie w Albamie przez Panie z okolicy, w miłej rodzinnej atmosferze. Alabama jest też eko. I zawsze można zrobić coś podobnego własnymi rękami. Ja kiedyś próbowałam, trzeba tylko mieć dużo czasu i cierpliwości.
Ta torba jedzie już do pewnej miłej klientki, która zresztą okazała się być żoną dano nie widzianego kolegi. To był mój pierwszy kiedy zobaczyłam “swoją “torbę na ulicy:) Byliśmy na plaży latem z dziwczynami i ktoś na nas czasami zerkał. Zupełnie nie wiedziałam o co chodzi. Po pewnym czasie do Pani dołączył mąż, którego jak się okazało znamy i tak się poznałyśmy. Kolega przdstawil żonę, dodając, że my się chyba znamy. Lekko zdziwiona, bo widzieliśmy się ostatni raz jak był kawalerem odpowiedziałam, że trochę nie pamiętam, ale po chwili okazało się , że to moja klentka:) Z moją torbą z krokodyla. Tym razem wybór padł na brązowego krokodyla. Pozdrawiamy oczywiście i mam nadzieję do zobaczenia w sezonie na plaży na najpiękniejszym placu zabaw w kraju!!!
Mickey mouse dla małych i dla dużych. Wiecznie żywa. ATSUYO ET AKIKO za kolekcję z matywani Disneya dostało nagrodę od Walt Disney Company.
Ostanie zdjęcie via facehunter.
A ja właśnie dostaję zamowienia na stroje na bal karnawałowy. Pola i Zosia baletnice łabędzie biały i czarny, Nela księżniczka , a Jaś jeszcze się wacha pomiędzy dinozaurem złym i misiem polarnym.
Tom Yum, czyli jedno z dań które jedliśmy w sobotę. Uwielbiam orientalne zupy, inne zresztą też ;) Przepis już na Gastromacie, a jutro znów Ewa gotuje nam coś pysznego i tajskiego. Zostawiła już u nas chwilowo jakiś specjalny ręcznie kuty wok, pudełko na ryż, jakąś dziwną łyżkę i masę przypraw. Ja to mam czasami szczęście.